Filtruj według
Informacje
Romet Ogar 900
Romet Ogar 900 części i tuning
Jak to w chińskiej kuchni, wzięto wszystkiego po trochu i wyszło coś pysznego. Tak więc mamy serce żywcem skopiowane z Hondy Super Club, rama od Yamahy X1 reszta dziwnie przypomina Longbo LB50Q-5. I tak oto powstała całkiem udana mieszanka o nazwie Romet Ogar 900, za którą firma Arkus & Romet Group otrzymała wyróżnienie w kategorii wzorów przemysłowych w konkursie „Dobry Wzór” XV edycja.
Faktycznie, sprzęt jest wymarzony do lansu a design trudny do zweryfikowania. Z przodu mamy do czynienia z żużlowcem rodem z XXII wieku, dalej wysoki łącznik ze skośnie do góry prowadzoną obudową. Całość zwieńczona długą wygodną kanapą. Ogólne pozytywne wrażenie psuje moim skromnym zdaniem wydech, który sprawia wrażenie, jakby był na siłę przymocowany od zupełnie innego modelu.
Romet Ogar 900 – części
Z tym może być gorzej. Produkcja pojazdów została zakończona, zatem trzeba mieć trochę szczęścia, by znaleźć właściwe wyposażenie. Można w tym celu zdać się na doświadczonego dostawcę, jakim bez wątpienia są „cylindry.pl”. Tam Romet Ogar 900 – części dostępne są przez całą dobę.
Motorower jest spory a przez to wygodny. Duże koła 17” uniezależniają go od rodzaju nawierzchni, a prawie cztery konie dają sercu wystarczającą moc, bez względu na ukształtowanie terenu.
Oficjalna prędkość wynosi 45 km/h, lecz pozwolę sobie zaszyfrować, że to jest właśnie wersja „oficjalna”. Wiecie, o co kaman?
Skrzynia biegów to klasyk, przeniesienie łańcuchowe, zapłon elektryk i kopniak. Jednym słowem same zalety! Aż szkoda, że nie zadomowiły się na naszych drogach.
Romet Ogar 900 – części, opinie
Leniuszkom nieco przeszkadza konieczność zmiany biegów, choć właśnie to powinno dawać największą radochę. Nie ma nic przyjemniejszego, jak wyrwać do przodu po redukcji.
Serce Ogara znosi cierpliwie pasażera. O pasażerkę sam się prosi, tym bardziej że rzuca się w oczy z daleka, czarując estetyką.
Wracamy do tego nieszczęsnego wydechu. Wystająca pod spodem rura jest szczególnie podatna na uszkodzenie od wystającego korzenia lub innych wypukłości.
No, ale czy koniecznie od razu trzeba pchać się w krzaki? Jest tyle innych sposobów, by cudownie spędzić czas, prawda?